WKOPI.PL Poniżej przedstawiamy kopię sfotografowanej strony internetowej http://gry.onet.pl/recenzje/zaginiecie-ethana-cartera-recenzja-polacy-stworzyli-jedna-z-najladniejszych-gier-na/c1vw7 przez WKOPI.PL. Kopia przedstawia stan strony na 2014-09-29 22:52:17 CEST z pominięciem treści ładowanych dynamicznie przy każdym wyświetleniu danej strony internetowej. Aktualnie strona może wyglądać zupełnie inaczej.

| START | Fotografia poniższej strony | Zrób zdjęcie strony internetowej | Szukaj | Zgłoś naruszenie zasad | Regulamin | Kontakt |
 



Korzystając z serwisu wkopi.pl akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zaginięcie Ethana Cartera – recenzja. Polacy stworzyli jedną z najładniejszych gier na rynku - Gry
dzisiaj 09:37

Zaginięcie Ethana Cartera – recenzja. Polacy stworzyli jedną z najładniejszych gier na rynku

Po tym, jak Adrian Chmielarz, Andrzej Poznański i Michał Kosieradzki sprzedali People Can Fly (Painkiller, Bulletstorm) amerykańskiemu Epic Games (które wydało choćby wspomnianego nawias wcześniej Bulletstorma), pierwszy z nich założył kolejne w swoim życiu studio - The Astronauts. Jego debiutanckim projektem jest Zaginięcie Ethana Cartera (w oryginale - The Vanishing of Ethan Carter), mroczna przygodówka, która przed weekendem zawitała na pecetach (w grudniu ma się jeszcze ukazać wersja na PlayStation 4). Jak wypadła pierwsza gra Chmielarza i jego nowego zespołu?

Poleć
Udostępnij
10
Skomentuj

Zaginięcie Ethana Cartera pozwala nam wcielić się w Paula Prospero, detektywa obdarzonego szóstym zmysłem (facet potrafi zaglądać w przeszłość), który wyrusza do zapomnianej przez świat mieściny - Red Creek Valley, aby wyjaśnić sprawę tytułowego chłopca, który przepadł jak kamień w wodę (może nawet dosłownie, skoro w Red Creek tyle wody…?). Prospero wcześniej otrzymywał listy od chłopaka, w których tamten opowiadał mu o niestworzonych rzeczach, o których dzieci na co dzień nie rozmawiają, a nawet o ich istnieniu nie wiedzą. Kim jest tajemniczy Ethan, dlaczego pisał do Paula i co się z nim stało? Odpowiedzi na te pytania będziemy próbowali znaleźć podczas kilkugodzinnej przygody.

The Vanishing of Ethan Carter The Vanishing of Ethan Carter Foto: Onet

Panie, jak tu pięknie!

Pierwsza rzecz, na którą zwraca się uwagę po włączeniu Zaginięcia Ethana Cartera, jest szata graficzna. Dzieło The Astronauts wygląda po prostu prześlicznie. Niektóre widoki są wprost fotorealistyczne. Podziwiając miejscową przyrodę (mieniące się na złoto korony drzew, płynąca nieopodal rzeka, zachodzące słońce...), człowiek aż nie chce odwracać od niej wzroku. I choć niektóre elementy otoczenia lubią się powtarzać, a lokacje bywają zbyt puste, to ogólne wrażenia są niesamowite. Zaginięcie Ethana Cartera czasem przypomina bardziej technologiczne demo niż grę wideo (choć nią jest w stu procentach). The Astronauts pokazało najwyższy światowy poziom, który dla większości twórców może teraz służyć jako wzór. Jeśli tylko dysponujecie odpowiednio mocnym komputerem, będziecie zachwyceni tym, jak Zaginięcie Ethana Cartera wygląda. Jednak tyle o grafice. Nie ma co dłużej o niej opowiadać - ją trzeba po prostu zobaczyć. Najlepiej na dużym ekranie.

The Vanishing of Ethan Carter The Vanishing of Ethan Carter Foto: Onet

Gra nie tylko pięknie wygląda, ale również daje względnie dużo wolności. Nie jest to może sandbox, ale pomiędzy lokacjami poruszamy się dość swobodnie. Poza tym są one dość rozbudowane i pozwalają nam spacerować różnymi ścieżkami (nieważne, że część z nich nie zawiera niczego poza atrakcyjnymi widoczkami). Zwiedzając kolejne miejsca, obserwujemy otoczenie, szukamy poszlak, badamy je, rozwiązujemy zagadki, a także rekonstruujemy zdarzenia, wykorzystując nadludzkie zdolności pana Prospero. Śledztwa, którymi obejmujemy szereg morderstw (Red Creek Valley sprawia wrażenie miejsca okupowanego przez diabła), prowadzi się przyjemnie. Nie są one przesadnie wymagające, ale wymagają od nas samodzielności. To nie jest gra, w której idzie się po podświetlonej na zielono ścieżce i klika wyłącznie podświetlone na zielono przedmioty. Co oczywiście należy zaliczyć do jej zalet.

Przepraszam, czy są tutaj duchy?

Zaginięcie Ethana Cartera jest grą niezwykle klimatyczną. Absolutnie nie macie co liczyć na horror czy nawet mocny thriller, ale jeżeli lubicie mroczne historie, na pewno nie będziecie zawiedzeni. Odpowiadając na pytanie ze śródtytułu - duchy, owszem, są, ale nie spodziewajcie się, że przyprawią was o zawał serca. Atmosferę potęguje bardzo dobre udźwiękowienie - zarówno muzyka, odgłosy otoczenia, jak i głos Paula Prospero, który pełni także rolę narratora. Jednak sugeruję wam pozostać przy oryginalnym dubbingu i ew. polskich napisach, gdyż polskie głosy, choć całkiem nieźle dobrane, mnie osobiście psuły klimat.

The Vanishing of Ethan Carter The Vanishing of Ethan Carter Foto: Onet

Natomiast szkoda, że twórcy nie pokusili się o wprowadzenie do Zaginięcia Ethana Cartera sekretów do odkrycia (dla chętnych), zadań pobocznych (dla chętnych) oraz większej liczby listów czy wycinków z gazet, dzięki którym moglibyśmy wejść jeszcze głębiej w świat gry (też dla chętnych). Produkcja The Astronauts jest też z tego powodu bardzo krótka. Ukończenie przygotowanej przez Chmielarza i spółkę historii zajmuje nie więcej niż pięć godzin, a spokojnie można dobrnąć do napisów końcowych w cztery. Scenariusz jest bardzo ciekawy, a zakończenie zaskakujące, ale liczyłem na bogatszą zawartość.

No to warto czy nie?

Jednak jeśli weźmiemy pod uwagę cenę Zaginięcia Ethana Cartera, to na przykrótką rozgrywką można przymknąć choć trochę oko. W dniu premiery gra kosztowała 79,90 złotych, a wkrótce być może uda się ją kupić jeszcze za 10-20 zł mniej. Tak czy inaczej, produkcja The Astronauts to bardzo dobra przygodówka - z ciekawą fabułą, mrocznym klimatem i przepiękną grafiką - z którą warto, abyście się prędzej czy później zapoznali.

OCENA: 7.5/10

+ ciekawa historia i sposób prowadzenia rozgrywki

+ tajemnicza, posępna atmosfera

+ względnie swobodna eksploracja świata gry

+ wymaga pomyślunku i nie prowadzi za rączkę

+ prześliczna grafika i udźwiękowienie

- zdecydowanie za krótka (4-5 godzin)

- brak aktywności dodatkowych (historii czy sekretów do odkrycia)

- zbyt puste i pozbawione możliwości interakcji miejsca

Poleć
Udostępnij
10
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych.
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.
Napisz komentarz...

 
Brak zdjęcia













Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (60)

Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~stalker67 Użytkownik anonimowy
~stalker67
Brak zdjęcia ~stalker67 Użytkownik anonimowy
do ~Enmerkar:
Brak zdjęcia ~Enmerkar Użytkownik anonimowy
dzisiaj 16:09 użytkownik ~Enmerkar napisał:
W grach nie chodzi o grafikę. Po tym grę oceniają tacy sami ludzie, którzy oceniają książkę po okładce. Często włączam gry sprzed 15 czy 20 lat mimo ich fatalnej jak na obecne standardy grafiki, ponieważ rozgrywka jest w nich wspaniale dopracowana, wymaga
Oczywiście, że w grach nie chodzi WYŁĄCZNIE o grafikę. Natomiast Vanishing jest tak piękne, że ja włączam obecnie tę grę tylko po to, by sobie po niej pochodzić i pooglądać widoki. Co do grania w stare gry... Gram na pececie od 25 lat, ale stare gry włączam tylko wyjątkowo. Mało którą da się wytrzymać - gra z grafiką zrobioną pod hi-res VGA czy nawet SVGA wygląda na monitorze full HD po prostu okropnie. O starszym tytułach już nawet nie wspominam. Szkoda mi psuć swoje dobre wspomnienia.
dzisiaj 16:40 | ocena: 75%
Liczba głosów:24
75%
25%
| odpowiedzi: 9
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Enmerkar Użytkownik anonimowy
~Enmerkar :
Brak zdjęcia ~Enmerkar Użytkownik anonimowy
W grach nie chodzi o grafikę. Po tym grę oceniają tacy sami ludzie, którzy oceniają książkę po okładce. Często włączam gry sprzed 15 czy 20 lat mimo ich fatalnej jak na obecne standardy grafiki, ponieważ rozgrywka jest w nich wspaniale dopracowana, wymagająca, gra ma klimat i każda nowa rozgrywka jest inna. Ładne krzaczki mogę sobie obejrzeć w lesie, w jakości lepszej niż fotorealistyczna.
dzisiaj 16:09 | ocena: 71%
Liczba głosów:32
71%
28%
| odpowiedzi: 17
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Esther Użytkownik anonimowy
~Esther :
Brak zdjęcia ~Esther Użytkownik anonimowy
Prawie nigdy nie piszę komentarzy, ale tym razem robię wyjątek, aby pogratulować i podziękować twórcom za tak ładną, klimatyczną i dopracowaną grę. Wspaniały, subtelny klimat, przypominający "Dear Esther". Oczywiście nie każdemu przypadnie do gustu, ale jest rzesza odbiorców, która będzie z pewnością zachwycona.
Dzięki :-)
dzisiaj 16:47 | ocena: 81%
Liczba głosów:16
81%
18%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~dfgdfgd Użytkownik anonimowy
~dfgdfgd
Brak zdjęcia ~dfgdfgd Użytkownik anonimowy
do ~Regis:
Brak zdjęcia ~Regis Użytkownik anonimowy
dzisiaj 10:27 użytkownik ~Regis napisał:
Może jestem dziwny, ale dla mnie 4-5 godzin za 80 zł to jest jak najbardziej w porządku.
Kiedyś w grę grało się po parę dni, a teraz parę godzin za podobną cenę. Ja za takie coś podziękuję
dzisiaj 15:53 | ocena: 94%
Liczba głosów:17
94%
5%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Enmerkar Użytkownik anonimowy
~Enmerkar
Brak zdjęcia ~Enmerkar Użytkownik anonimowy
do ~Rev:
Brak zdjęcia ~Rev Użytkownik anonimowy
dzisiaj 17:22 użytkownik ~Rev napisał:
Tak, jasne, powiedz mi jeszcze, że bodźce wzrokowe ogólnie są dla człowieka nieważne... Oczywistością jest, że im lepsza oprawa wizualna, tym mocniej przekłada się na doznania z gry.
Dlaczego mam powiedzieć, że bodźce wzrokowe są nieważne? Stanowią ponad 90% informacji trafiającej do świadomości. Ale mimo to nie zwracasz w każdj chwili uwagi na odcień ziarenka każdego ziarenka piasku na ziemi po której idziesz. Uważam po prostu, że ani w grach ani w filmach jakość obrazu nie jest najważniejsza. To akcja wciąga i na treść zwraca się uwagę, nie na powierzchowną formę. Spróbuj kiedyś małego eksperymentu: obejrzyj ulubiony film w czerni i bieli i w obniżonej rozdzielczości. Będziesz widział te "wady" obrazu może przez dwie minuty, potem przestaniesz zwracać uwagę. Podobnie w grach: posadź kolegę przed grą, w przerwach jak nie będzie patrzył obniżaj jakość grafki. Nie ma mowy, żeby się zorientował (chyba, że zmienisz rozdzielczość z natywnej dla monitora LCD na inną). Grafika w grach zachwyca przez pierwszą minutę, kiedy specjalnie na nią zwracamy uwagę.
dzisiaj 18:48 | ocena: 60%
Liczba głosów:5
40%
60%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~maciek. Użytkownik anonimowy
~maciek.
Brak zdjęcia ~maciek. Użytkownik anonimowy
do ~Regis:
Brak zdjęcia ~Regis Użytkownik anonimowy
dzisiaj 10:27 użytkownik ~Regis napisał:
Może jestem dziwny, ale dla mnie 4-5 godzin za 80 zł to jest jak najbardziej w porządku.
Wszystkim marudzicielom proponuję w przyszłości przeliczać to na cenę wyjścia do kina, w którym oprócz 90 minut filmu na akcje którego nie mamy wpływu, dostajemy również 30 minut reklam i chama z paczką czipsów.
dzisiaj 16:26 | ocena: 78%
Liczba głosów:19
78%
21%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~tytyryty Użytkownik anonimowy
~tytyryty
Brak zdjęcia ~tytyryty Użytkownik anonimowy
do ~Enmerkar:
Brak zdjęcia ~Enmerkar Użytkownik anonimowy
dzisiaj 18:48 użytkownik ~Enmerkar napisał:
Dlaczego mam powiedzieć, że bodźce wzrokowe są nieważne? Stanowią ponad 90% informacji trafiającej do świadomości. Ale mimo to nie zwracasz w każdj chwili uwagi na odcień ziarenka każdego ziarenka piasku na ziemi po której idziesz. Uważam po prostu, że an
Grafika ma duże znaczenie dla ogólnych wrażeń z gry i to jest niezaprzeczalna prawda. Sęk w tym, że wielu ludziom, termin "dobra/ładna grafika" kojarzy się zaraz z fotorealistyczną, a wielu świetnym grom wręcz nie przystoi takowej posiadać. Grafika ma przyciągać oko, a im będzie ciekawsza i wyższej jakości, tym przyjemniej będzie się odbierało pozostałe elementy świata gry.
Jak już tak jesteś za eksperymentami, to zrób sobie taki: prześledź komentarze internautów odnośnie Baldur's Gate Enhanced Edition i spróbuj wyłuskać spośród tych wszystkich achów i ochów, wypowiedzi typu: "Ale po co polepszać tam grafikę? Przecież już jest idealnie." czy "Z lepszą grafiką to już nie będzie/jest to samo.". Raczej nie znajdziesz ich tam wiele.
Podsumowując, dobra grafika w grze komputerowej (czy tam video, jak kto woli) jest ważnym elementem, ale "dobra grafika" nie zawsze musi oznaczać "fotorealistyczna grafika".
dzisiaj 20:28 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
80%
20%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Olek Użytkownik anonimowy
~Olek
Brak zdjęcia ~Olek Użytkownik anonimowy
do ~stalker67:
Brak zdjęcia ~stalker67 Użytkownik anonimowy
dzisiaj 16:40 użytkownik ~stalker67 napisał:
Oczywiście, że w grach nie chodzi WYŁĄCZNIE o grafikę. Natomiast Vanishing jest tak piękne, że ja włączam obecnie tę grę tylko po to, by sobie po niej pochodzić i pooglądać widoki. Co do grania w stare gry... Gram na pececie od 25 lat, ale stare gry włąc
Wyjdź na dwór, idź do lasu, pojedź w góry - tam są widoki, które można podziwiać. Do czego to doszło, żeby ludzie włączali grę, żeby popatrzeć na widomi. Naprawdę do jest mega smutne i wieszczy koniec cywilizacji.
dzisiaj 17:49 | ocena: 60%
Liczba głosów:25
60%
40%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~kes Użytkownik anonimowy
~kes :
Brak zdjęcia ~kes Użytkownik anonimowy
lepiej obejrzeć dobry 2-godzinny film, niż nudny 20 godzinny serial, just saying...
dzisiaj 12:58 | ocena: 70%
Liczba głosów:20
70%
30%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~banialuk Użytkownik anonimowy
~banialuk :
Brak zdjęcia ~banialuk Użytkownik anonimowy
głośność gry uszów nie urywa na widok grafiki oczy nie wypadają z orbit W grze liczy się grywalność jak się nie chce do gry wracać po kilku godzinach to kicha nie gra w dodatku obecny stosunek ceny do czasu gry ???? dawniej za około 100 można było dobre dwa tygodnie być w żywiole teraz za 150 może aż 3 dni Nijak się to ma do wzrostu jakości produktów do zarobków w np. Biedronie
dzisiaj 17:41 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
80%
20%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Pokaż więcej