Spór o podział Morza Kaspijskiego. Władimir Putin zabrał głos

Wczoraj, 29 września (20:56)

Prezydent Rosji Władimir Putin poinformował w poniedziałek, że pięć państw leżących nad Morzem Kaspijskim uzgodniło zasady postępowania w regionie. Zostaną one zapisane w przygotowywanej konwencji o nowym statusie prawnym tego akwenu.

Zdjęcie

Władimir Putin /AFP
Władimir Putin
/AFP

Putin zakomunikował to po zakończeniu 4. Szczytu Kaspijskiego, który obradował w tym dniu w Astrachaniu na południu Rosji. Oprócz prezydenta Rosji uczestniczyli w nim liderzy: Iranu - Hasan Rowhani, Kazachstanu - Nursułtan Nazarbajew, Azerbejdżanu - Ilham Alijew i Turkmenistanu - Kurbankuły Berdymuchammedow.

Nieuregulowany status prawny Morza Kaspijskiego stanowi poważną przeszkodę w eksploatacji bogatych złóż ropy naftowej i gazu ziemnego w regionie. Utrudnia m.in. budowę transkaspijskich rurociągów naftowych i gazowych, które stworzyłyby niezależne od Rosji drogi transportu nośników energii z Azji Środkowej przez Kaukaz Południowy i Turcję na rynki zachodnie.

Reklama

Problem pojawił się po rozpadzie ZSRR w 1991 roku. Wcześniej nad akwenem tym leżały tylko dwa państwa - ZSRR i Iran, a podział Morza Kaspijskiego regulowały dwa porozumienia: rosyjsko-perskie z 1921 r. i radziecko-irańskie z 1970 r. Określały one jednak tylko kwestie połowów i żeglugi.

Putin ogłosił, że przywódcy pięciu państw podpisali deklarację polityczną, w której w 19 punktach sformułowali wspólne zasady postępowania krajów Morza Kaspijskiego. Przekazał, że będą one trzonem konwencji o nowym statusie prawnym tego akwenu, która zostanie przyjęta podczas kolejnego szczytu "nadkaspijskiej piątki". Spotkanie to odbędzie się w 2015 r. w Kazachstanie.

Putin zaakcentował, że jedną z tych fundamentalnych zasad jest "narodowa suwerenność każdej strony nad przybrzeżnym obszarem morskim w granicach 15 mil morskich" i "wyłączne prawo każdej ze stron do wydobywania biologicznych zasobów w granicach przylegających do tego obszaru 10 mil morskich". Prezydent Rosji zaznaczył, że wody poza 25-milowymi strefami narodowymi będą wspólne. Poinformował, że linie graniczne między strefami zostaną określone w toku dalszych konsultacji.

Inna zasada sformułowana w Astrachaniu przewiduje "rozgraniczenie dna i zasobów Morza Kaspijskiego na podstawie ogólnie uznanych zasad i norm prawa międzynarodowego".

Dotychczas Iran stał na stanowisku, że Morze Kaspijskie powinno być podzielone "sprawiedliwie", czyli na pięć równych części. Pozostałe kraje się na to nie zgadzały. Azerbejdżan, Kazachstan i Turkmenistan uważały, że wielkość sektorów narodowych powinna być uzależniona od długości linii brzegowej. Natomiast Rosja opowiadała się za wytyczeniem 15-milowej strefy, która pozostawałaby w jurysdykcji każdego z państw nadbrzeżnych, i za wspólnym wykorzystaniem wód poza granicami takiej strefy.

Spór o podział Morza Kaspijskiego jest na rękę przede wszystkim Kremlowi, który walczy o utrzymanie kontroli nad dostawami i tranzytem surowców energetycznych z Azji Środkowej do Europy.

W deklaracji astrachańskiej zapisano również zasadę "nieobecności" na Morzu Kaspijskim sił zbrojnych, które nie należą do państw nadbrzeżnych, co - jak podkreślają media w Rosji - oznacza, że nad tym akwenem nie będzie baz morskich NATO.

W Astrachaniu prezydenci porozumieli się ponadto w sprawie poszanowania suwerenności, integralności terytorialnej, niepodległości, równości państw, niestosowania siły lub gróźb jej użycia, okazywania wzajemnego szacunku, współpracy, nieingerencji w sprawy wewnętrzne partnerów, przekształcenia Morza Kaspijskiego w strefę pokoju, dobrego sąsiedztwa, przyjaźni i współpracy, rozwiązywania wszystkich problemów związanych z akwenem środkami pokojowymi, a także zapewnienia bezpieczeństwa i stabilności w regionie kaspijskim.

Pierwszy Szczyt Kaspijski, którego celem miało być właśnie uregulowanie statusu prawnego Morza Kaspijskiego odbył się w kwietniu 2002 r. w Aszchabadzie, stolicy Turkmenistanu. Przywódcom "piątki" nie udało się wtedy przyjąć konwencji określającej zasady podziału akwenu między kraje przybrzeżne. Rosja wystąpiła wówczas z inicjatywą, aby 2. Szczyt Kaspijski ograniczył się do przyjęcia deklaracji, określającej ogólne zasady wykorzystania Morza Kaspijskiego, akceptowane przez wszystkie strony. Tak też się stało.

Deklaracja 2. Szczytu Kaspijskiego, który odbył się w październiku 2007 roku w Teheranie, dotyczyła takich sfer, jak problemy bezpieczeństwa, rybołówstwo, budowa rurociągów, ochrona zasobów naturalnych i zagrożenia ekologiczne. Kwestie sporne, w tym sprawa delimitacji oraz działalności militarnej na Morzu Kaspijskim, zostały wyłączone z dokumentu i pozostawione do rozstrzygnięcia prezydentom.

W Teheranie państwa nadkaspijskiej piątki uzgodniły również, że "wszystkie podstawowe problemy związane z działalnością na Morzu Kaspijskim będą regulowały we własnym gronie". Zasada ta została potwierdzona we wspólnym oświadczeniu prezydentów Rosji, Iranu, Kazachstanu, Azerbejdżanu i Turkmenistanu, wydanym na zakończenie 3. Szczytu Kaspijskiego w Baku w listopadzie 2010 roku.

Podczas szczytu w Teheranie Putin wyraził ostry sprzeciw wobec planów budowy rurociągów gazowych i naftowych po dnie Morza Kaspijskiego bez zgody wszystkich pięciu leżących nad nim państw. Tłumaczył to ewentualnymi szkodami dla środowiska.

Z Moskwy Jerzy Malczyk

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat