WKOPI.PL Poniżej przedstawiamy kopię sfotografowanej strony internetowej http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16761787,Brytyjski_dziennik__Tusk_wciaz_uczy_sie_angielskiego_.html przez WKOPI.PL. Kopia przedstawia stan strony na 2014-10-07 10:45:34 CEST z pominięciem treści ładowanych dynamicznie przy każdym wyświetleniu danej strony internetowej. Aktualnie strona może wyglądać zupełnie inaczej.

| START | Fotografia poniższej strony | Zrób zdjęcie strony internetowej | Szukaj | Zgłoś naruszenie zasad | Regulamin | Kontakt |
 



Korzystając z serwisu wkopi.pl akceptujesz postanowienia regulaminu.
Brytyjski dziennik: Tusk wciąż uczy się angielskiego. Na Malcie

Brytyjski dziennik: Tusk wciąż uczy się angielskiego. Na Malcie

Wiadomości >  Wiadomości dnia
dt, PAP
07.10.2014 06:51
A A A Drukuj
Donald Tusk

Donald Tusk (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Przyszły przewodniczący Rady Europejskiej przebywa obecnie na Malcie - pisze "The Independent". Przyszły prezydent Unii Europejskiej uczy się tam języka angielskiego - dodaje brytyjski dziennik.
Intensywny kurs językowy, który przechodzi były premier Polski, sfinansowany został przez Unię Europejską. Takie szkolenie przysługuje każdemu nowemu wysokiemu urzędnikowi UE. Instytucja przeznacza na każde szkolenie 21 tys. euro. Pod warunkiem że uczeń poświęca na naukę co najmniej pięć godzin dziennie.

"The Independent" przypomina, że "angielski Tuska jest chwiejny, jego francuski w ogóle nie istnieje, a Polska jest w UE dopiero od 2004 roku". "Ale to nieważne" - pisze dziennik i podkreśla, że UE większą wagę przywiązuje do "rzadkiej politycznej przenikliwości" niż do wymagającej podszlifowania znajomości języków obcych.



Język, tworzenie gabinetu i... znalezienie mieszkania

Tusk obejmie oficjalnie funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej 1 grudnia, ale - podobnie jak kandydaci na komisarzy - może przyjechać do Brukseli wcześniej, by przygotowywać się do nowej roli. Początki, oprócz szlifowania angielskiego i wdrażania się do nowej roli, to tworzenie gabinetu.

Z prywatnego punktu widzenia najbardziej istotne będzie znalezienie mieszkania bądź domu. Szef Radu Europejskiej nie ma służbowego lokum, ale przysługuje mu ryczałt w wysokości 3,8 tys. euro na jego wynajęcie. Z polskiej perspektywy to bardzo dużo, ale w warunkach brukselskich kwota nie jest szokująco wysoka. Oczywiście wystarczy na wynajęcie dużego, a nawet bardzo dużego mieszkania, choć gdyby szukać apartamentów w najdroższych lokalizacjach, mogłoby to się okazać dość mało. - Z pewnością nie jest to suma na wynajęcie zamku - żartuje osoba z instytucji unijnej. Praktyką w Brukseli jest wynajmowanie pustych mieszkań, więc na samym początku dojdzie jeszcze prawdopodobnie kwestia jego umeblowania.

Dzielnica z siedzibą Rady - nudna, zwłaszcza wieczorami

To od byłego premiera będzie zależało, gdzie zdecyduje się mieszkać. Obecny szef Rady Europejskiej Hermann Van Rompuy mieszka pod Brukselą, ale część unijnych komisarzy zdecydowało się mieszkać w mieście, w pobliżu Komisji Europejskiej. Budynek Rady, w którym będzie urzędował Tusk, mieści się w sercu europejskiej dzielnicy Brukseli, przy rondzie Schumana. W godzinach pracy unijnych instytucji jest pełne życia. Pod rusztowaniami i między blokadami na wiecznie remontowanych ulicach kręci się pełno urzędników, dziennikarzy i ludzi załatwiających swoje sprawy w okolicy. Ale dzielnica ta uważana jest za nudną, bo wieczorami, a zwłaszcza w weekendy, pustoszeje i jest bez życia.

Zdecydowanie poważniejszym wyzwaniem, jakie stanie przed Tuskiem, jeszcze zanim zacznie swoje urzędowanie, będzie dobranie sobie najbliższych współpracowników. Obecny szef Rady Europejskiej w swoim gabinecie zatrudnia ok. 15 osób. Nie ma ustalonego limitu etatów, ale jest określony budżet na ten cel. Poza szefem gabinetu, który jest prawą ręką przewodniczącego, pracują z nim zespoły ekspertów do spraw gospodarczych i międzynarodowych. W zespole ekonomicznym Van Rompuya było, w zależności od momentu, od pięciu do sześciu osób, zespół dyplomatyczny jest nieco mniejszy. Cztery osoby zajmują się komunikacją. Van Rompuy ma rzecznika oraz wicerzecznika. Poza tym kontaktami z mediami zajmują się też specjaliści w Radzie.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Tagi:

  • 5
  • 14
Komentarze (221)
Zaloguj się
  • lukasz_patrykus

    Oceniono 34 razy 18

    Ledwie 10 lat po wstąpieniu do Unii Europejskiej, Polak jest jej przewodniczącym :-) a jeszcze 20 lat temu stacjonowaly u nas sowieckie dywizje!!! :-)

  • pietrek1960

    Oceniono 17 razy 9

    Zauważyłem pewną prawidłowość we wpisach, do 17.00 piszą frustraci,bezrobotni, malkontenci, od 17.00 tendencja się zmienia, pisze więcej zadowolonych z obecnej sytuacji.DO TYCH CO PISZĄ OD RANA DO 17.00,ZNAJDZCIE SOBIE W KOŃCU PRACĘ!!!!!

  • Oceniono 15 razy 7

    Do baranów z PiS-hołoty....
    Tusk nie uczy się angielskiego od podstaw, lecz uzupełnia pewne braki, czyli "szlifuje " w potocznym rozumowaniu.....D.Tusk mówi całkiem dobrze po angielsku, co wielokrotnie słyszałem na angielsko-języcznych stacjach TV... Każdy Anglik go zrozumie, tylko nie Kaczyński i jego otoczenie..! Angielski d.Tuska, może nie jest " szekspirowskim" angielskim, jest na takim poziomie, jak j. wolski Kaczyńskiego..!
    Chamskie złośliwości , pod adresem D.Tuska wypisują ci, co nie mają zielonego pojęcia o zasadach pisowni j.polskiego..!
    Przypominam, że D.Tusk , całkiem sprawnie włada też j.niemieckim....Kaczyński przy Tusku, to Hofman na wycieraczce..!

  • Oceniono 7 razy 7

    po pierwsze cos po angielsku umie powiedziec i zapewne wiekszość wypowiedzi rozumie, po drugie o ile wiem zna niemiecki, a pewnie i putina zrozumie, jak bedzie chciał mu prawić jakieś złośliwości jak to kgbowcy (vide Merkel i pies)

    Anglicy zwykle znaja tylko i wyłacznie angielski, do tego mało kto p[oza UK ich rozumie :))

    oczywiscie, że dobrze jest znać język, którym mozna się dogadac bezposrednio z innymi, ale 'afera' językowa przypomina niedawno opisana 'afere' Bienkowskiej, która źle ocenili spece od politycznego nibymarketingu z UK, którzy dali niską note, bo mówiła z 'akcentem'

    za to człowiek Londynu dostał wysoka, bo jako Anglik mówił poprawnie po angielsku, szkoda tylko że nie został pzryjęty równie dobrze co przez nich przez tych, którzy decyduja - czyli parlament, który odesłał go do nauki i powtórki egzaminu

  • rezun-one

    Oceniono 12 razy 6

    To że były premier Tusk szlifuje angielski to bardzo dobrze.
    To że na Malcie, jeszcze lepiej.
    PiS się wścieka, tym razem nie może Mu przeszkodzić, jak to zawsze bywało gdy był Premierem.
    Nie można już nakręcić żadnej afery lub klęski która by wymagała Jego obecności w kraju.
    Z drugiej strony chciałbym usłyszeć jak posługuje się francuskim, niemieckim lub polskim słynny lingwista nijaki Cameron. Obawiam się, że ten cieć, poza angielskim nie zna żadnego języka obcego. Dla przypomnienia język polski jest oficjalnym językiem UE.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX