WKOPI.PL Poniżej przedstawiamy kopię sfotografowanej strony internetowej http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/hanna-gronkiewicz-waltz-warszawa-potrzebuje-uwolnic-sie-od-obu-tych-panow/bb246 przez WKOPI.PL. Kopia przedstawia stan strony na 2014-10-13 12:32:53 CEST z pominięciem treści ładowanych dynamicznie przy każdym wyświetleniu danej strony internetowej. Aktualnie strona może wyglądać zupełnie inaczej.

| START | Fotografia poniższej strony | Zrób zdjęcie strony internetowej | Szukaj | Zgłoś naruszenie zasad | Regulamin | Kontakt |
 



Korzystając z serwisu wkopi.pl akceptujesz postanowienia regulaminu.
Hanna Gronkiewicz-Waltz: Warszawa potrzebuje uwolnić się od obu tych panów - Wiadomości
dzisiaj 10:31

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Warszawa potrzebuje uwolnić się od obu tych panów

- Ci dwaj panowie spędzają mi sen z powiek. Janosik jest trochę mniej kosztowny dla budżetu centralnego, Bierut trochę bardziej. Ale Warszawa potrzebuje uwolnić się od obu tych panów - mówi w rozmowie z Onetem Hanna Gronkiewicz-Waltz, urzędująca prezydent Warszawy, która ubiega się o kolejną kadencję.

Poleć
Udostępnij
7
Skomentuj
Hanna Gronkiewicz-Waltz Foto: Piotr Halicki / Onet

Piotr Halicki/Onet: Za miesiąc wybory samorządowe. Widzi Pani godnego przeciwnika wśród swoich kontrkandydatów w walce o fotel prezydenta Warszawy? Czy też może sądzi Pani, że zwycięstwo przyjdzie już w pierwszej turze?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Dla mnie każdy rywal jest godny i nie można zakładać, że wszystko już jest zrobione i wygram w pierwszej turze. Ja zawsze szykuję się na dłuższy dystans, bo nigdy nie ma stuprocentowych gwarancji. Wiem, że sondaże dają mi największe szanse, ale zawsze jest ta granica błędu. Prawdziwy sondaż jest 16 listopada.

Boi się Pani czegoś w związku z wyborami?

Jestem na tyle długo w polityce, by wiedzieć, że wszystko się może zdarzyć i w jednej chwili wszystko może się zmienić. Nie jest to kwestia lęku, ale świadomości, że każdy dzień może przynieść coś nowego. Mam takie poczucie.

Mówiła Pani kilka dni temu, że marzy o pozbyciu się ze stolicy dwóch panów – Janosika i Bieruta. Z którym będzie łatwiej?

Ci dwaj panowie spędzają mi sen z powiek. Janosik jest trochę mniej kosztowny dla budżetu centralnego, Bierut trochę bardziej. Ale Warszawa potrzebuje uwolnić się od obu tych panów. Zwłaszcza, że województwo mazowieckie już się w pewnym sensie uwolniło od janosikowego, dzięki orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Miejmy nadzieję, że wkrótce podobnie stanie się z Warszawą. Pamiętajmy, że ja nie chcę całkowicie zlikwidować Janosika, tylko zmniejszyć, zmienić sposób naliczania na bardziej racjonalny. Pozbycie się tych panów ze stolicy jest jednym z ważnych moich celów na trzecią kadencję. Bo najważniejszy jest dla mnie rozwój Warszawy, a ci panowie go hamują.

Rozumiem, że z Bierutem jest trudno, bo procedury są żmudne i czasochłonne, ale dlaczego nie może się Pani od tylu lat uporać z Janosikiem? Przecież jest Pani wiceprzewodniczącą Platformy Obywatelskiej, która rządzi w Polsce...

Ponieważ trzeba mieć większość głosów, a tymczasem, o ile posłowie warszawscy za tym chodzą, o tyle posłowie z innych regionów – i to jest zjawisko ponadpartyjne - traktują Warszawę jako bogacza, który coś może im dać. Pamiętajmy też, że większość gmin na terenie Polski jest beneficjentem janosikowego, a nie płacącym. A ich reprezentanci w Sejmie nie są specjalnie zainteresowani tym, żeby ten system zmieniać, bo w ten sposób narażą się swoim mieszkańcom.

Czy myśli Pani, że premier z Radomia będzie miała więcej empatii dla zmiany tego systemu, niż premier z Gdańska?

Premier Ewa Kopacz, przez sam fakt, że była swego czasu szefową regionu w województwie mazowieckim, ma świadomość, ile ucierpiał ten region przez janosikowe. Dlatego liczę, że rzeczywiście będzie miała więcej zrozumienia dla postulatu zmiany tego systemu.

Pani sztandarową inwestycją w Warszawie jest II linia metra. Nie mógłbym nie zadać tego pytania: kiedy zostanie otwarta?

Proszę mi wierzyć, nadal nie wiemy. To nie jest zależne ode mnie, tylko od urzędu transportu kolejowego, inspektora sanitarnego, straży pożarnej i nadzoru budowlanego, które muszą dokładnie wszystko sprawdzić, zanim wydadzą zgodę na użytkowanie.

Czy sądzi Pani, że uda się przed wyborami samorządowymi?

Chciałabym, żeby II linia metra ruszyła jak najszybciej. Nie ze względu na wybory, ale na to, żeby warszawiacy mogli zacząć już z niego korzystać na co dzień. Dzięki temu łatwiej byłoby się poruszać otwartymi już Świętokrzyską i Targową.

Ale nie sądzi Pani, że gdyby udało się przed 16 listopada, pomogłoby to pani w wyborach?

Najważniejsze jest bezpieczeństwo warszawiaków, dlatego odbiory techniczne mają kluczowe znaczenie.

Kilkakrotnie mówiła Pani, że chciałaby być jak Rudolph Giuliani, słynny burmistrz Nowego Jorku. Czy to Pani wzór?

Mówiłam o Giulianim w kontekście takiego dosyć zabawnego spotkania z nim, do jakiego doszło osiem lat temu. Był bardzo zdziwiony, że ja nie mam pod sobą policji i nie mogę nakładać podatków, bo to dla burmistrza Nowego Jorku jest główny instrument do zarobku. Giuliani dużo zrobił dla swego miasta, jak również jego następca, Michael Bloomberg. Ja jestem taką osobą, która podpatruje różne dobre rozwiązania i przenosi na nasz grunt. Na przykład z Francji "przywiozłam" system miejskich rowerów, który okazał się strzałem w dziesiątkę, a z Chicago - centrum bezpieczeństwa. Zawsze jak jestem na spotkaniach włodarzy różnych miast, chętnie przysłuchuję się, jakie mają problemy i jak je rozwiązują.

Jest Pani prezydentem Warszawy już dwie kadencje - Pani największy sukces i największa porażka...

Wyliczanie porażek zawsze zostawiam oponentom. Za swój sukces uważam ogromny rozwój miasta przez te osiem lat. Z jednej strony to przez warunki, które stwarzamy my, a z drugiej - inwestorzy prywatni. Warszawa zmieniła się nie do poznania. Sukcesem było dokończenie budowy pierwszej linii metra i odważne rozpoczęcie drugiej. Odważne, bo wiadomo było, że jej budowa przyniesie sporo problemów, ze względu na jej przebieg pod Wisłą i warunki geologiczne. Za sukces poczytuję sobie też wymianę większości taboru transportu publicznego oraz tworzenie miejsc szeroko pojętej rekreacji, takich jak na przykład Park Fontann czy pawilon plażowy i przybliżanie Wisły mieszkańcom.

Jakie są Pani główne plany na trzecią kadencję? Wymieni Pani trzy najważniejsze.

Budowa obwodnicy śródmiejskiej między rondem Żaba a rondem Wiatraczna, budowa kolejnych 11 stacji drugiej linii metra oraz rozwój szkół, przedszkoli i żłobków. Dorzuciłabym do tego jeszcze pełne "przywrócenie" Wisły warszawiakom, czyli zakończenie budowy bulwarów.

A czy, jeżeli zostanie Pani wybrana na kolejną kadencję, coś się wreszcie zmieni na Pradze, która wciąż jest zaniedbana? Chodzi mi o rozpadające się kamienice, niszczejące podwórka, wymagające naprawy ulice...

Na Pradze najbardziej miastotwórczym czynnikiem jest oczywiście metro i myślę, że ono samoistnie wiele zmieni. Poza tym mamy program rewitalizacyjny, na który przeznaczone jest ponad 200 mln zł, dotyczący tylko prawej strony Wisły. Administracyjnie obejmuje on Pragę Południe, Pragę Północ i Targówek. Zakłada on m.in. rewitalizację kamienic, ale też np. zabytkowego budynku Sinfonii Varsovii. Zostanie tam też otwarte Muzeum Pragi i Centrum Kreatywności. Praga będzie nadrabiać zaległości. Mam nadzieję, że dzięki temu pojawią się też inwestorzy prywatni - na razie jest Koneser, ale chciałabym też, żeby został ożywiony Port Praski. Praga staje się taką klimatyczną dzielnicą, coraz bliżej centrum, właśnie m.in. dzięki drugiej linii metra.

Jacek Sasin, kandydat PiS na prezydenta Warszawy, obiecuje, że jeżeli wygra, będzie darmowa komunikacja miejską dla mieszkańców stolicy. Jak Pani się ustosunkuje do tego pomysłu?

To utopia. Trzeba być realistą. W Warszawie dochód roczny z biletów komunikacji to blisko 800 mln zł. Ktoś, kto coś takiego proponuje, powinien też powiedzieć, gdzie utnie te pieniądze, z czego zrezygnuje. Żeby to zrekompensować, trzeba by było zlikwidować wszystkie linie tramwajowe lub zrezygnować z innych rzeczy, bo jest taki przepis w ustawie o finansach, który mówi, że nie wolno na wydatki bieżące wydać więcej, niż ma się dochodu. To oznacza, że nawet stopniowe wprowadzanie tego systemu przez cztery lata wymagać będzie znalezienie dodatkowych 2 miliardów złotych. Chyba, że znalazłoby się nagle, jak policzyliśmy, 266 tysięcy osób, które zaczęłyby płacić podatki w Warszawie. To nierealne. Dodam, że komunikacja w Warszawie jest bezpłatna dla osób powyżej 75. roku życia oraz dla rodzin z czwórką i więcej dzieci. Z kolei rodziny z trójką dzieci kupują roczne bilety za 99 złotych, a osoby po 65. roku życia mają roczny bilet za 50 zł.

Opozycja zarzuca Pani partyjność w swoich dotychczasowych rządach. Jak Pani odpowie na ten zarzut?

To kompletny brak świadomości. Tym, którzy podnoszą taki zarzut, odpowiedziałabym tak - nie sądź innego podług siebie. Weźmy na przykład moich zastępców – jedyną osobą należącą do PO jest Jacek Wojciechowicz, który został przeze mnie nominowany nie z powodu przynależności partyjnej, tylko dlatego, że całe życie spędził w samorządzie. Pozostali – Michał Olszewski i Włodzimierz Paszyński – nie są członkami Platformy. Nie są nimi też skarbnik i sekretarz miasta, a na 35 biur miejskich tylko kilku dyrektorów należy do PO. Więc ten argument jest po prostu nietrafiony.

Ostatnio pojawia się taki pogląd, że spora część włodarzy dużych miast, którzy zostali nimi po wejściu Polski do Unii Europejskiej, mają szczęście, bo tak naprawdę dostają i rozdysponowują tylko fundusze unijne, czyli od razu na wejściu mieli więcej pieniędzy z zewnątrz, niż ich poprzednicy. Czy czuje się Pani szczęściarą, że trafiła Pani na taki właśnie okres?

Po pierwsze: umiejętne gospodarowanie środkami unijnymi jest ważną zaletą i skuteczna władza to taka, która umie zbierać pieniądze z innego źródła, niż tylko od podatników. Po drugie: jeżeli weźmiemy 25 miliardów wydanych na inwestycje miejskie, z Unii poszło na to osiem, czyli trzecia część. Reszta pochodzi z budżetu. Czyli te dwie trzecie to dobre gospodarowanie pieniędzmi warszawiaków. Każde euro, które możemy otrzymać, nie obciążając tym naszych podatników, jest mile widziane. Poza tym chcę podkreślić, że podczas moich kadencji było nie tylko tak pięknie, że płynęły do nas pieniądze. Przecież przeprowadziliśmy Warszawę "suchą nogą" przez spowolnienie gospodarcze. W 2008 roku musieliśmy obciąć inwestycje w sumie o trzy miliardy złotych, co się wcześniej praktycznie nie zdarzyło. A jednocześnie zapewnialiśmy Warszawie rozwój.

To może teraz zapytam o sprawę, która właśnie powróciła, czyli budowa pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy smoleńskiej. Są dwie propozycje. Pierwsza, złożona do prezydenta Bronisława Komorowskiego przez przedstawicieli rodzin ofiar, zakłada, by stanął on gdzieś w centrum Warszawy, ale nie precyzuje miejsca. Druga, skierowana już bezpośrednio do władz Warszawy przez Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej, postuluje jego lokalizację przed Pałacem Prezydenckim? Czy zgodzi się Pani na to?

W kwestii lokalizacji przed Pałacem Prezydenckim wypowiedziała się już konserwator zabytków, stwierdzając, że Krakowskie Przedmieście, jako najważniejsza część Traktu Królewskiego, pozostaje pod ochroną konserwatorką i nie powinno tam się stawiać pomników. Jestem przekonana, że była to obiektywna ocena, bez podtekstu politycznego. Tak więc nie wydam takiego pozwolenia, jeżeli chodzi o lokalizację przed Pałacem. Natomiast jeżeli chodzi o tę drugą propozycję, jestem otwarta. Postawienie pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy smoleńskiej jest słuszne. Jest zresztą zgodne z uchwałą Rady Warszawy, podjętą nawet nie za czasów moich rządów, która mówi, że można w ten sposób upamiętniać osoby, które zmarły lub zginęły, po pięciu latach. A w przyszłym roku minie właśnie pięć lat od katastrofy smoleńskiej.

A w jakim miejscu widziałaby Pani ten pomnik?

Na pewno w jakimś godnym, reprezentacyjnym miejscu, np. w parku, na skwerze. Musiałabym porozmawiać jeszcze na ten temat z prezydentem Komorowskim. To jest kwestia uzgodnień - trzeba przeanalizować dostępność terenu, potem ogłosić konkurs, wyłonić wykonawcę i przejść całą tę procedurę. My możemy dać propozycje lokalizacji, ale ostateczna decyzja należy do Rady Warszawy.

Jest też inna sprawa, który ciągle powraca jak bumerang. Zbliża się 11 listopada, Marsz Niepodległości, a więc znów rozpoczyna się temat tęczy na placu Zbawiciela. Już jednoczą się ruchy społeczne, które zapowiadają ochronę instalacji przed spaleniem. Przedstawiciele innych zapowiadają, że nic ich nie powstrzyma. Czy tęcza i wciąż rosnące antagonizmy wokół niej nie "spalą" Pani kampanii tuż przed wyborami?

Ja podchodzę do tęczy jako do pewnego dobra publicznego. To rzecz gustu, czy komuś się podoba i sprawa tradycji, z czym komu się ona kojarzy. To jest instalacja artystyczna, która została już kilkakrotnie zniszczona. A nie wolno niszczyć mienia publicznego, niezależnie od tego, czym jest. Moja chęć odbudowy tęczy wynika właśnie z tego. Poza tym ja trochę się dziwię się tym ruchom narodowym, że tak łatwo oddają symbol pojednania nieba, czyli Boga, z ziemią, że im się to kojarzy już tylko z ruchami LGBT (z ang. Lesbians, Gays, Bisexuals, Transgenders – dop. aut.). Apeluję więc - szanujmy dobro publiczne.

A Pani z czym kojarzy się ta tęcza?

Dla mnie jest to symbol kojarzący się z biblijną historią Noego – po potopie pojawiła się tęcza i obietnica, że więcej już on nie nastąpi. Czyli symbol pojednania ludzi z Bogiem. Kojarzy mi się też z sytuacją, gdy papież Benedykt XVI był w Auschwitz. Wtedy nagle pojawiła się na niebie piękna tęcza – tak, jakby w miejscu tego straszliwego dramatu, nastąpiło wybaczenie i pojednanie.

Czy mimo wszystko w jakiś sposób zamierza Pani wzmocnić ochronę tęczy w dniu Marszu Niepodległości?

Na pewno będziemy wysyłać służby w różne miejsca stolicy. Na pewno też w okolice samego marszu, choć na razie nie wiem, którędy przejdzie, bo jego trasa nie została jeszcze ustalona.

A czy zamierza Pani w jakiś sposób wpływać na jego trasę?

Na pewno będzie dialog, pamiętając przy tym, że jest wolność zgromadzeń i według prawa bez uzgodnienia z organizatorem nie możemy zmieniać trasy. Myślę, że po doświadczeniach z ubiegłego roku ważnym elementem do zastanowienia jest Ambasada Rosyjska. Do zadań policji należy bowiem z jednej strony ochrona samych manifestantów, a z drugiej – ochrona miejsc newralgicznych, np. placówek dyplomatycznych. Pamiętajmy przy tym, że to policja decyduje o siłach i środkach, które należy użyć do zabezpieczenia manifestacji.

Skoro już jesteśmy przy pomnikach i symbolach - co z pomnikiem "czterech śpiących"? Wróci na Pragę? Bo ostatnio ten temat jest trochę zamiatany pod dywan...

Decyzja w tej sprawie nie jest w kompetencjach prezydenta, tylko Rady Warszawy. W związku z tym, zapewne już po wyborach, nowo wybrani radni zdecydują, co dalej robić z tym budzącym emocje społeczne pomnikiem. Może dojdzie do jakiejś debaty społecznej.

A co z placem Defilad? To wciąż pusta, niezagospodarowana przestrzeń w centrum europejskiej stolicy, służąca głównie za parking...

Mamy zamiar zbudować tam Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Myślę, że to będzie zmieniało charakter tego placu. Poza tym do części placu Defilad są roszczenia, co stanowi duży problem. Czyli znowu wraca Bierut...

To może zmieniając temat - dlaczego nie została Pani premierem? Wiele osób to Panią właśnie typowało na to stanowisko. Nie myślała Pani o tym?

Nie, nie myślałam. Wiem, że były sondaże, w których pojawiało się moje nazwisko, co może miło łechtać ludzką próżność, ale ja skupiłam się na planowaniu trzeciej kadencji, w której start zapowiedziałam już w zeszłym roku, w okresie referendum. I tego się trzymałam, nie zostawiłabym Warszawy.

Ale nie chciałaby Pani być premierem?

Sprawa z funkcją premiera była dość oczywista – pierwsza wiceprzewodnicząca zastępuje przewodniczącego. Natomiast Warszawa wymaga pewnej wytrwałości i stałości opieki, a ja uważam, że to jest moja misja. Jako gospodarz tego miasta czuję, że jestem w swoich butach. Nie czułabym się w swoich butach jako premier. Do tej pory pełniłam zawsze jakieś funkcje obok głównego nurtu – przez dziewięć lat byłam prezesem Narodowego Banku Polskiego, potem przez cztery lata pracowałam w Londynie, a następne osiem jako prezydent Warszawy. To mi odpowiada.

W takim razie jaki ma Pani cel w życiu zawodowym?

Czuję się spełniona zawodowo. Postrzegam swoją pracę jako działanie na rzecz mieszkańców Warszawy. Tak, aby w naszym mieście żyło się bardziej komfortowo, żeby Warszawa była coraz bardziej przyjazna. Dlatego postanowiłam zawalczyć o trzecią kadencję.

Dziękuję za rozmowę.

(KT)

Poleć
Udostępnij
7
Twoim zdaniem
Czy Hanna Gronkiewicz-Waltz jest dobrym prezydentem Warszawy?
Tak

29 %

Nie

71 %

Tak
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych.
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.
Napisz komentarz...

 
Brak zdjęcia














Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~radca Użytkownik anonimowy
~radca :
Brak zdjęcia ~radca Użytkownik anonimowy
Pani Hanno z tym Janosikiem jest Pani nieobiektywna. Warszawa ma dodatkowe dochody z tytułu tego, że mamy obłędnie scentralizowaną , administrację, gospodarkę i system finansowy, a nawet politykę. Stąd Warszawa ma większe dochody i to z różnych tytułów, ale w większości z powodu centralizmu, z powodu budżetu..
Warszawa wysysa cały kraj, a szczególnie tereny wschodnie. Proszę sobie przeanalizować dane, gdzie co się wytwarza, gdzie księguje zyski, gdzie wydaje budżetowe środki.
40 minut temu | ocena: 79%
Liczba głosów:146
79%
20%
| odpowiedzi: 11
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~ODWROTNIE PANI HGW Użytkownik anonimowy
~ODWROTNIE PANI HGW :
Brak zdjęcia ~ODWROTNIE PANI HGW Użytkownik anonimowy
Polskie regiony, ŚLĄSK, potrzebują uwolnic się od Warszawy! Nam nie są potrzebne Janosiki, tylko nie zabierajcie naszych przychodów, dzięki układom duże firmy jak Opel sa np. w Gliwicach ale podatki płacą nie na Śląsku tylko w Warszawie, bogacąc ja, a wszystko proste, wystarczy jedynie kazać biuro otworzyć w Warszawie a już tam płyną podatki. Dlaczego w Katowicach nawet karetki pogotowia (nie wszystkie), część autobusów pomijam auta z kratką leasingowane jeżdżą na warszawskich numerach? Wszystko to dowód na kolejne sposoby drenażu kasy. Autonomia regionów temu zapobiegnie.
14 minut temu | ocena: 81%
Liczba głosów:27
81%
18%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Portos Użytkownik anonimowy
~Portos :
Brak zdjęcia ~Portos Użytkownik anonimowy
Tę wypowiedź można przetłumaczyć tak: musimy się uwolnić od wszelkich zobowiązań wobec biedniejszych. Niech biedni tyrają po 10 godzin za 1000 zł miesięcznie, żebyśmy mieli na pałacyki, wakacje zagraniczne, mercedesy. Ale dla nich nic! Z nadwyżki opłacimy dziennikarzy i "naukowców" neoliberalnych, żeby przekonali biednych wyrobników, że sami są sobie winni. Że związki zawodowe są niepotrzebne i trzeba głosować na prawicowe partie. Dopóki pracownicy w to wierzą, mogą liczyć tylko na pańską łaskę.
41 minut temu | ocena: 79%
Liczba głosów:201
79%
20%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~pis kaczynski to polska Użytkownik anonimowy
~pis kaczynski to polska :
Brak zdjęcia ~pis kaczynski to polska Użytkownik anonimowy
to najgorsza baba w hustori warszawy bufetowa do bufetu a nagrody dla swoich sitw a na bilet nie mala napewno pelo i ta cala sitwa powina zgnic we wiezniach odebrac im majotki rozdac narodowi raz na dzien jedzenie ciemne cele i od rana do wieczora kopalnie wegla pis z kaczynskim na czele do wladzy bog honor ojczyzna kaczynski to jedyny przywodca narodu a pis to jedyna formacja polska rodacy pomozmy kaczynskiemu wygrac wybory samosdzielnie aby zrobil porzadek z to kliko zeby nigdy nie zerli i pili za nasze pienadzei nigdy wiecej ustalen w knajpach jak jeszcze koryto utrzymac noigdy wioecej doorzynania watahy strzelania wypapraszania palowania faszysci lumpy chuligani petaki warholy bydlo szczaw dla narodu a kasa narodu dla tej kliki na olosalne pensje pre=mie odprawy miakl byc cud zostal smrod w bulu do wiezien z to calo kliko pelo psl
25 minut temu | ocena: 72%
Liczba głosów:73
72%
27%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~jewriej Użytkownik anonimowy
~jewriej :
Brak zdjęcia ~jewriej Użytkownik anonimowy
"...dlaczego nie może się Pani od tylu lat uporać z Janosikiem? Przecież jest Pani wiceprzewodniczącą Platformy Obywatelskiej, która rządzi w Polsce..." - Odpowiadam zatem młodemu autorowi tego artykuliku tj. piotrusiowi halickiemu - nawet jak rządzisz musisz działać zgodnie z prawem i dekretem sie nie da. Ale to takie oczywiste....być powinno.
dzisiaj 11:18 | ocena: 80%
Liczba głosów:151
80%
19%
| odpowiedzi: 8
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~qqruzNIK Użytkownik anonimowy
~qqruzNIK :
Brak zdjęcia ~qqruzNIK Użytkownik anonimowy
Ojojoj... Od 9 lat pomaga przy rozdawaniu swoim koszernym ziomkom kamienic - metodą "na Bieruta" a teraz przed kolejnymi wyborami chce się go pozbyć? Znaczy rozdać już wszystko do końca? Oddają już nawet tereny szkół i przedszkoli.
Sama też z mężusiem też zgarnęła niezłe miliony dzięki kamienicy na Noakowskiego.
dzisiaj 11:26 | ocena: 82%
Liczba głosów:215
82%
17%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~wondoi Użytkownik anonimowy
~wondoi :
Brak zdjęcia ~wondoi Użytkownik anonimowy
Pamiętacie jak np. niemal zwolniono strażnika w parku w Wilanowie jak Gronkiewitz nie chciała zapłacić biletu wstępu (on jej za to nie chciał wpuścić na teren parku). Obwodnica południowa do ul. Puławskiej miała byc oddana dopiero w tym roku (przed wyborami, żeby pokazać dorobek). Z metrem oczywiście nie zdąży.
dzisiaj 11:25 | ocena: 82%
Liczba głosów:144
82%
17%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~ad Użytkownik anonimowy
~ad
Brak zdjęcia ~ad Użytkownik anonimowy
do ~radca:
Brak zdjęcia ~radca Użytkownik anonimowy
40 minut temu użytkownik ~radca napisał:
Pani Hanno z tym Janosikiem jest Pani nieobiektywna. Warszawa ma dodatkowe dochody z tytułu tego, że mamy obłędnie scentralizowaną , administrację, gospodarkę i system finansowy, a nawet politykę. Stąd Warszawa ma większe dochody i to z różnych tytułów,
Warszawa wysysa tereny wschodnie? Co z tej biedy niby mozna wysac, wojewodztwa wnoszace po 2% udziału w tworzeniu polskiego PKB. Obecnie to glownie sciana wschodnia jest pompa ssaca: swiadczenia dla rolników - niski w stosunku do emerytur i rent KRUS, dotacje unijne pobierane za ugory lezacy odłogiem, rozne programy, przykladowo operacyjny Polska Wschodnia. No i janosikowe, przykladowo Białystok jest najbardziej przeciwny zniesieniu janosikowego..
29 minut temu | ocena: 64%
Liczba głosów:14
64%
35%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~roko Użytkownik anonimowy
~roko :
Brak zdjęcia ~roko Użytkownik anonimowy
po pierwsze to nie tylko warszawa ale Polska potrzebuje sie uwolnic od tej "pani"jak rownierz od je hmm...starszych braci czy jakos tam,ludu roztworz oczy potomki bolszewickich zydow ciagle ie mydla a deszcz nie pomorze ,nie obejdzie sie bez burzy a potem dopiero slonce sie przebija slabo to slabo ale u siebie...
dzisiaj 10:49 | ocena: 71%
Liczba głosów:230
71%
28%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~taka prawda Użytkownik anonimowy
~taka prawda :
Brak zdjęcia ~taka prawda Użytkownik anonimowy
Muzeum Pragi nie zostanie otwarte, bo sama doprowadziłaś do jego likwidacji i powstania w tym miejscu PO-wskiego domu kultury!
dzisiaj 11:29 | ocena: 88%
Liczba głosów:17
88%
11%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z ostatniej chwili


Blogi publicystyczne

PSL Samorząd
PSL Samorząd
Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke
Józef Racki
Józef Racki
Janusz Piechociński
Janusz Piechociński