WKOPI.PL Poniżej przedstawiamy kopię sfotografowanej strony internetowej http://biznes.onet.pl/praca/duze-podwyzki-na-uczelniach,18493,5658843,5451429,468,1,news-detal przez WKOPI.PL. Kopia przedstawia stan strony na 2014-09-26 14:05:18 CEST z pominięciem treści ładowanych dynamicznie przy każdym wyświetleniu danej strony internetowej. Aktualnie strona może wyglądać zupełnie inaczej.

| START | Fotografia poniższej strony | Zrób zdjęcie strony internetowej | Szukaj | Zgłoś naruszenie zasad | Regulamin | Kontakt |
 



Korzystając z serwisu wkopi.pl akceptujesz postanowienia regulaminu.
Duże podwyżki na uczelniach - Onet Biznes
Twoja kariera
Raport specjalny

Twoja kariera

Jak dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej? Jakich błędów unikać? Jak piąć się po szczeblach kariery? Jak walczyć o swoje prawa? Na te pytania odpowiadamy w naszym raporcie specjalnym. Zobacz, jak swobodnie poruszać się po rynku pracy!

Duże podwyżki na uczelniach

dzisiaj, 06:11

Szkoły wyższe coraz lepiej wynagradzają najbardziej wartościowych naukowców – informuje "Dziennik Polski".

fot. iStockphoto/Thinkstock

Wykładowcy uczelni rozpoczną nowy rok akademicki z wyższymi pensjami. Tegoroczna podwyżka jest drugą w ciągu ostatnich dwóch lat. Większość uczelni pieniądze otrzymane na podwyżki podzieliła na dwie części. Pierwsza, obligatoryjna, trafiła do wszystkich pracowników. Druga, nazywana motywacyjną lub uznaniową, została rozdzielona pomiędzy wyróżniających się naukowców.

Akademia Górniczo-Hutnicza zarówno w ubiegłym, jak i tym roku przeznaczyła na podwyżki motywacyjne aż 60 proc. kwoty otrzymanej z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. "Naukowcy, którzy mają duży dorobek badawczy czy dydaktyczny, mogli liczyć więc na większe podwyżki" – tłumaczy prof. Mirosław Karbowniczek, prorektor ds. ogólnych w AGH.

Na Uniwersytecie Jagiellońskim większość kwoty na podwyżki (80 proc.) trafiła do wszystkich pracowników, reszta zostanie podzielona między najlepszych naukowców. "Od 2009 roku pracownicy nie mieli podwyżek, dlatego negocjowaliśmy, żeby jak najwięcej pieniędzy trafiło do podziału między wszystkich pracowników uczelni" – tłumaczy dr Jerzy Serwacki, przewodniczący, "Solidarności" na UJ.


Źródło: PAP

Zobacz także

950 mln zł na podwyżki dla pracowników uczelni publicznych w 2014 r.

950 mln zł na podwyżki dla pracowników uczelni publicznych w 2014 r.

16 maja, 16:32
ZNP napisało do premiera w sprawie podwyżek w 2015 r.

ZNP napisało do premiera w sprawie podwyżek w 2015 r.

13 maja, 15:44
Licencja(t) na bezrobocie

Licencja(t) na bezrobocie

2 paź 13, 06:15

Większe prowizje, mniej agentów

6 wrz 13, 19:17
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych.
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.
Napisz komentarz...

 
Brak zdjęcia













Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (251)

Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~jeszcze pracujący Użytkownik anonimowy
~jeszcze pracujący :
Brak zdjęcia ~jeszcze pracujący Użytkownik anonimowy
Podział pracowników na uczelniach polega na pracujących i zarabiających. Zarabiają oczywiście ci, którzy korzystają z pracy pracujących. Analogiczna sytuacja dotyczy przerośniętej administracji, która w dniu edukacji otrzymuje dodatkowe nagrody :). Co ciekawe na uczelniach publicznych administracja liczy co najmniej kilkaset osób. Tę pracę na uczelniach prywatnych wykonuje kilkanastu do kilkudziesięciu pracowników. A jaki jest pożytek z administracji ......................... ? Największy to chyba z osób sprzątających.
dzisiaj 08:19 | ocena: 86%
Liczba głosów:216
86%
13%
| odpowiedzi: 20
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Prusak Królewski Użytkownik anonimowy
~Prusak Królewski
Brak zdjęcia ~Prusak Królewski Użytkownik anonimowy
do ~stary Polak:
Brak zdjęcia ~stary Polak Użytkownik anonimowy
dzisiaj 10:54 użytkownik ~stary Polak napisał:
ja pierdzielę - i to pisze naukowiec??????????

oto, k... nadczłowiek. nowa k... rasa się nam objawiła.
Nadludzie wybitni, niezdolni do utrzymania samego siebie. Potrzebują przyssać się do efektów mojej pracy i tak pasożytują zjadając moje podatki.
Nie
Niech się Pan nie denerwuje. Słyszał Pan o czymś takim, jak struktura społeczna? My robimy swoje, wy swoje. Jeśli założyć, że ma Pan rację, to niech Pan oddaje za lata nauki. Co do grosza. Oj chyba wtedy przyjdzie sprzedać wszystko co się ma, bo wiedza kosztuje. Dlaczego Pan wściekle atakuje naukowców, którzy dostaną 200 zł podwyżki za solidną pracę (oczywiście, nie brak w środowisku obiboków, tych należy usunąć), a nie przyczepia się do niesolidnych robotników, kradnących z zakładów pracy albo do urzędników czy też do polityków, którzy dali możliwość zarabiania milionów "swoim z nadania partyjnego". Tam jest prawdziwa patologia.
dzisiaj 11:24 | ocena: 100%
Liczba głosów:12
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Sh.... Użytkownik anonimowy
~Sh....
Brak zdjęcia ~Sh.... Użytkownik anonimowy
do ~stary Polak:
Brak zdjęcia ~stary Polak Użytkownik anonimowy
dzisiaj 10:44 użytkownik ~stary Polak napisał:
"Mam rezultaty (w sakli międzynarodowej) .."

przepraszam że będę brutalny w swoim prymitywizmie, ale dopóki nie masz rezultatów dla polskiej gospodarki to wielkie gie mnie twoje sukcesy i wielkość obchodzą.

Ja płacę - ja wymagam! Ja, podatnik oznajmiam
"ale dopóki nie masz rezultatów dla polskiej gospodarki to wielkie gie mnie twoje sukcesy i wielkość obchodzą. "

Jestem w 10% najlepszych specjalistów na świecie w swojej dziedzinie, tak wynika z prostego stosowanego wszędzie rankingu metrycznego opartego o tzw. indeks Hirscha. Badania, które robię może będą miały jakiekolwiek znaczenie praktyczne za lat 20. Ale ja się zajmuję badaniami podstawowymi.
Wiem, że na wielu politechnikach, farmacjach itp. powstają badania pseudo użytkowe. Taki beznadziejny system wymyślili w ministerstwach.
Badania podstawowe, które w Polsce wykonują z sukcesami bardzo dobrzy naukowcy są słabo finansowane i w związku z tym jest bardzo duża konkurencja o pieniądze.
Na badania stosowane i praktyczne w Polsce przeznacza się wielokrotnie więcej pieniędzy niż na badania podstawowe. Z tych badań praktycznych powstają patenty i technologie. Niestety, jak pokazują doświadczenia ostatnich lat, zaledwie około 2(dwu)% kończy się wdrożeniem.
W USA państwo finansuje właściwie tylko badania podstawowe. Finansowaniem badań użytkowych zajmują się firmy, które wiedzą jakie pomysły i w jaki sposób realizowane mają szanse na wdrożenie.
W Polsce firma wchodzi w partnerstwo z uczelnią tylko po to aby przez kilka lat zassać pieniądze z budżetu państwa, chociaż od początku wiadomo, że ich pomysł nie ma szans na jakiekolwiek wdrożenie.
dzisiaj 11:05 | ocena: 97%
Liczba głosów:38
97%
2%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Profesor nauk eksperymentalnych Użytkownik anonimowy
~Profesor nauk eksperymentalnych :
Brak zdjęcia ~Profesor nauk eksperymentalnych Użytkownik anonimowy
Duże podwyżki... Jako pracownik naukowo-dydaktyczny z całą odpowiedzialnością chciałbym co nieco wyprostować. Otóż robi się często krezusów z ludzi, powiedzmy szczerze, zarabiających nieco powyżej średniej krajowej (myślę tu o kadrze profesorskiej przynajmniej mojego wydziału eksperymentalnego). Mówi się o pensum 210 h, że to mało. Tylko to pensum (w moim przypadku 180 h) to tylko niewielka część pracy profesora (praca naukowa, aplikacja o środki na badania, praca administracyjna, popularyzacja nauki etc.), De facto jestem w pracy niemal ciągle. Pracuję na wakacjach (wtedy nie ma dydaktyki i studentów), każdym urlopie, w czasie weekendów. Nie dlatego, że ktokolwiek mnie zmusza ale dlatego, że lubię swoją pracę a jednocześnie jeśli wymagam dużo od swoich podwładnych to jeszcze więcej wymagam od siebie. Co do podwyżek: tegoroczna (1 stycznia) została wypłacona w czerwcu.... Zapewne to samo będzie z kolejną. Gdybym postępował jak zapewne większość naszego społeczeństwa i kierował się wysokością zarobków to dawno nie byłoby mnie na swoim uniwersytecie. Możliwości w kraju i za granicą mam, zawsze miałem i zapewne mieć będę. Ale nie ot w nauce chodzi. Zazwyczaj kadra naukowa nie ma jakichś przeogromnych wymagań płacowych (tak jest w moim przypadku czy koleżanek i kolegów z mojego wydziału). Chcemy po prostu żyć godnie i myśleć o nauce a nie o tym skąd wziąć pieniądze na naprawę psującego się auta. Obawiam się, że jednak jeśli ta sytuacja nie zmieni się, to może szybko zabraknąć podobnych do mnie fascynatów i poziom naukowy uczelni może się obniżyć. Obserwuję niestety ucieczkę młodych ludzi od nauki. Trudno teraz znaleźć dobrego doktoranta, ba nawet dobrego magistranta. Młode "testowe" pokolenie studentów odhacza kolejne zajęcia i myśli raczej o zarobkach niż o fascynacji nauką.... Jeśli nie chcemy wylądować w 4. świecie to czas to zmienić.
dzisiaj 09:13 | ocena: 84%
Liczba głosów:97
84%
15%
| odpowiedzi: 17
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Prusak Królewski Użytkownik anonimowy
~Prusak Królewski
Brak zdjęcia ~Prusak Królewski Użytkownik anonimowy
do ~Prusak Królewski:
Brak zdjęcia ~Prusak Królewski Użytkownik anonimowy
dzisiaj 08:59 użytkownik ~Prusak Królewski napisał:
Biedny zawistniku, a zdajesz sobie sprawę, że chociaż pensum wynosi istotnie nieco ponad 200 godzin, to jest to w rzeczywistości tylko i wyłącznie liczba zajęć do przeprowadzenia. Tymczasem jesteśmy rozliczani z działalności naukowej, z robienia eksperyme
Przepraszam najpierw za "sakli". Chciałbym dodać jeszcze kilka uwag do poprzedniej wypowiedzi. W moim przekonaniu, szkolnictwo wyższe znajduje się w stanie głębokiego kryzysu. Jest bez wątpienia częściowo zdemoralizowane. To fakty. Stoi za tym w dużej mierze fatalna polityka kolejnych rządów. Reformy są pozorne, nierzadko szkodzą środowisku. Wydaje się, że metody naprawy sytuacji są oczywiste. Jednak... są zainteresowani w ich blokowaniu. Oto najważniejsze kroki, które powinno się podjąć: 1) wprowadzenie "górnego" limitu przyjęć na wszystkie kierunki; 2) określenie na wzór zachodni parytetu "pracownik - student" (nie może być tak, że na niektórych kierunkach studenci właściwie nie widzą prowadzących, albo wykłady są prowadzone z kilkoma setkami słuchaczy); 3) przywrócenie egzaminów wstępnych; 4) praca wyłącznie na jednym etacie (za wyjątkiem pewnej, niewielkiej liczby godzin zleconych dla wybitnych specjalistów, na których jest ewidentne zapotrzebowanie); 5) równe traktowanie uczelni państwowych i prywatnych (tzn. takie same wymogi. Nie może być np. tak, że podstawę kadrową w prywatnych stanowią wyłącznie emeryci); 6) stworzenie wiarygodnego, dopasowanego do poszczególnych kierunków systemu oceny pracowników. Wprowadzenie tych zmian zaowocuje w ciągu kilku lat podniesieniem poziomu kształcenia i komfortu pracy. Ot co.
dzisiaj 10:10 | ocena: 88%
Liczba głosów:60
88%
11%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~jeszcze pracujący Użytkownik anonimowy
~jeszcze pracujący
Brak zdjęcia ~jeszcze pracujący Użytkownik anonimowy
do ~filip:
Brak zdjęcia ~filip Użytkownik anonimowy
dzisiaj 08:53 użytkownik ~filip napisał:
zgadzam się, na jednej z uczelni krakowskich administracja była w zeszłym roku jedyną komórką która przyniosła zysk! jak to możliwe? jaki zysk może przynieść administracja?
Odpowiedź jest prosta. Pieniążki z nadgodzin i z 1 transzy podwyżek wypłacane są z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Panie z księgowości wpłacają i przetrzymują je na lokacie i w ten prosty sposób przynoszą uczelni "dochód" kosztem pracowników. Oczywiście otrzymują za to odpowiednią premię. Nierozgarnięci naukowcy nie upominają się o odsetki ciesząc się 50 zł. podwyżką z wyrównaniem za 6 miesięcy. :) Wpływ na konto dodatkowych 300 zł powoduje taką euforie, że o odsetkach nikt już nie myśli.
dzisiaj 09:05 | ocena: 84%
Liczba głosów:59
84%
15%
| odpowiedzi: 6
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Profesor nauk eksperymentalnych Użytkownik anonimowy
~Profesor nauk eksperymentalnych
Brak zdjęcia ~Profesor nauk eksperymentalnych Użytkownik anonimowy
do ~egfew:
Brak zdjęcia ~egfew Użytkownik anonimowy
dzisiaj 08:39 użytkownik ~egfew napisał:
No to przypomnijmy..... obowiązkowe pensum profesora pracującego na uczelni to....210 godzin zajęć dydaktycznych ...ROCZNIE !!!!. Jeżeli uwzględnimy 2 miesięczne wakacje , to dziennie profesor musi przepracować na swoją pensję mniej niż 1 godzinę...!!!!!!
Ha, ha, ha ! Pensum dydaktyczne to jedynie część pracy każdego pracownika naukowego. Zazwyczaj profesor prowadzący jakieś zajęcia jest specjalistą, często wybitny, w swej dziedzinie i trudno taką osobę zastąpić kim innym. Poza tym każdy pracownik naukowo-dydaktyczny pracuje również naukowo. W przypadku badań eksperymentalnych praca naukowa zajmuje większość czasu profesora. To nie tylko prowadzenie badań, pisanie publikacji, ale też aplikacja z wnioskami grantowymi, współpraca międzynarodowa, wyjazdy i konferencje etc. Do tego należy dołożyć mnóstwo obowiązków administracyjnych. Zazwyczaj profesor jest bezpośrednim przełożonym zespołu ludzi, za których odpowiada. Dołóż do tego rady wydziałów, udział w gremiach doradczych i popularyzację nauki... Tak to wygląda z mojej perspektywy - profesora nauk eksperymentalnych. De facto pracuję niemal ciągle, również w domu, na wakacjach czy w weekendy.
dzisiaj 09:00 | ocena: 80%
Liczba głosów:61
80%
19%
| odpowiedzi: 10
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~anka Użytkownik anonimowy
~anka :
Brak zdjęcia ~anka Użytkownik anonimowy
" TAKIE BĘDĄ RZECZPOSPOLITE JAKIE ICH MŁODZIEŻY CHOWANIE ." niestety u nas się o tym zapomina! Ciągle się o tym zapomina, ciągle ktoś tłustą łapą majdruje w oświacie . Jakieś głupawe ewaluacje i inne papierzyska potrzebne komuś jak dziura w moście, przeładowany program ale o samym wychowaniu dzieci i młodzieży na codzień -niewiele. A jest to , zapewniam , ciężki kawałek chleba- można wytrzymać ale trzeba to lubić i żeby nie te idiotyczne dyrektywy z nawiedzonego ministerstwa oraz ciągle zmiany na gorsze byłoby znośnie nawet bez zabranych przywilei -jak to mówią
dzisiaj 07:56 | ocena: 87%
Liczba głosów:70
87%
12%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Prusak Królewski Użytkownik anonimowy
~Prusak Królewski
Brak zdjęcia ~Prusak Królewski Użytkownik anonimowy
do ~egfew:
Brak zdjęcia ~egfew Użytkownik anonimowy
dzisiaj 08:39 użytkownik ~egfew napisał:
No to przypomnijmy..... obowiązkowe pensum profesora pracującego na uczelni to....210 godzin zajęć dydaktycznych ...ROCZNIE !!!!. Jeżeli uwzględnimy 2 miesięczne wakacje , to dziennie profesor musi przepracować na swoją pensję mniej niż 1 godzinę...!!!!!!
Biedny zawistniku, a zdajesz sobie sprawę, że chociaż pensum wynosi istotnie nieco ponad 200 godzin, to jest to w rzeczywistości tylko i wyłącznie liczba zajęć do przeprowadzenia. Tymczasem jesteśmy rozliczani z działalności naukowej, z robienia eksperymentów, pisania artykułów itp. Ja, chcąc zrealizować swe plany naukowe siedzę w pracy przeciętnie 10 godzin dziennie. Mam rezultaty (w sakli międzynarodowej), chwaląc się, ale realnie pracuję tygodniowo jakieś 50 - 60 godzin. Jako jeden z najlepszych w Europie specjalistów w swojej dziedzinie, jestem opłacany bardzo kiepsko. Co do otrąbionej podwyżki nie łudzę się. To pewnie będzie 200 zł miesięcznie.
dzisiaj 08:59 | ocena: 66%
Liczba głosów:50
66%
34%
| odpowiedzi: 25
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~róbmy swoje Użytkownik anonimowy
~róbmy swoje
Brak zdjęcia ~róbmy swoje Użytkownik anonimowy
do ~też jeszcze pracujący:
Brak zdjęcia ~też jeszcze pracujący Użytkownik anonimowy
dzisiaj 08:51 użytkownik ~też jeszcze pracujący napisał:
Zapomniałeś napisać, że nazwiska pań pracujących w administracji dziwnie pokrywają się z nazwiskami profesorów obecnych i emerytowanych. To jedyne wytłumaczenie potrzeby zatrudniania w administracji niemal 50% pracowników.
Nepotyzm to mocne słowo. Nie można zapomnieć o kwalifikacjach przekazywanych w genach - stąd ta zbieżność nazwisk pracowników administracji i najwyższej (sic !) kadry naukowej. Gdybyś poszperał troszkę głębiej to okazało by się, że występują także koligacje typu szwagier, zięć, synowa. ..itd itp. Wyrażając niezadowolenie z pracy (lub jej braku) jednego pracownika - narażasz się kolejnym kilkunastu. Memento (!)
dzisiaj 09:15 | ocena: 92%
Liczba głosów:38
92%
7%
| odpowiedzi: 3
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Sonda
Ukryj sondę
 
Głosuj
Raporty specjalne

Twoja kariera

Jak dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej? Jakich błędów unikać? Jak piąć się po szczeblach kariery? Jak walczyć o swoje prawa? Na te pytania odpowiadamy w naszym raporcie specjalnym....

Raport Rynek dla seniorów

Projekt senior

W Polsce, tak jak w większości rozwiniętych gospodarczo krajów, osoby starsze stanowią coraz większą część społeczeństwa. Firmy nie mogą tego nie zauważać. Wiele z nich zaczyna...

logo BS

Biznes Shot

Kto, dlaczego i przede wszystkim - za ile? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w programie Biznes Shot, czyli szybkim przeglądzie ciekawostek ze świata biznesu i pieniędzy.

Biznes Kompas - raport specjlany

Biznes Kompas

Co wydarzy się w tym tygodniu w gospodarce? Jakie dane makroekonomiczne zatrzęsą rynkami? Po ile będzie dolar, euro i frank? W którą stronę pójdzie polska giełda, jak zmienią się ceny...

Onet Flesz

Podsumowanie najważniejszych wydarzeń dnia ze świata gospodarki. Wiadomości, komentarze giełdowe i z rynku walut, najciekawsze materiały wideo - codziennie po 20.

Batalia o przyszłość UE. Budżet na 2014-20

Europie potrzebny jest szybki i mądry kompromis w sprawie budżetu UE na lata 2014-2020. Czy jest możliwe porozumienie między bogatymi krajami, czyli płatnikami netto i państwami, które...

Wirtualne wycieczki

Podróż w 3D. Zapraszamy na wycieczki pokazujące ciekawą infrastrukturę, często z miejsc niedostępnych na co dzień.

zysk-strata-raport

Zysk i strata tygodnia

Dziennikarze redakcji OnetBiznes oraz zaproszeni goście podsumowują mijający tydzień i wybierają wydarzenia, osoby i podmioty, które zasługują na miano zysku i straty tygodnia.